O autorze
Poliglotka mówiąca biegle pięcioma językami i trochę gorzej kilkoma więcej.
Z wykształcenia filolog (hispanistyka, italianistyka), z zawodu manager floty międzynarodowych koncernów :)

Kanał na Youtube
Blog
Fanpage

W domu był zakaz mówienia po niemiecku - Janusz Leon Wiśniewski

Janusz Leon Wiśniewski w swoim biurze
Janusz Leon Wiśniewski w swoim biurze Sandra Scholz
Na krótko przed premierą nowej książki Janusza Leona Wiśniewskiego spotkałam się z nim w jego biurze we Frankfurcie, aby porozmawiać o... językach obcych. Bowiem zupełnie przypadkowo odkryłam, że pisarz biegle posługuje się kilkoma z nich.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy na biurku pisarza jest stos książek związanych mniej lub bardziej z tematem relacji damsko-męskich. Okazuje się bowiem, że po dniu wypełnionym pracą, pan Janusz właśnie w tym biurze zasiada do czytania i pisania książek. Do późna w nocy. Ja również odwiedziłam go dopiero po 20-stej.



Wiśniewski jest znany albo ze swoich książek, albo z faktu, że jest fizykiem, informatykiem i chemikiem w jednym. Teraz możecie go poznać również jako poliglotę. Okazuje się, ze sposób nauki języków obcych, który stosował Wiśniewski jest uniwersalny i ponadczasowy. Niestety ze względu na obecność kolegów w biurze, rozmowę musieliśmy nagrać w lobby, czego konsekwencją jest niezbyt dobra jakość dźwięku.




A dlaczego warto znać języki obce? Oto pięć powodów według Janusza Leona Wiśniewskiego:

1. Bo po tym niefortunnym zamieszaniu z Wieżą Babel trzeba sobie jakoś w życiu radzić.
2. Bo czytanie oryginału zawsze jest lepsze niż czytanie tłumaczenia („lost in translation”) nawet jeśli tłumaczem jest Barańczak.
3. Bo prawdę o jakimś kraju można tylko usłyszeć od ludzi, którzy z różnych powodów nie mogli się nauczyć innych języków, chociaż bardzo chcieli.
4. Bo ludzie, którzy znają wiele języków, rzadziej dadzą oszukać się przez barmana i rzadziej mają Alzheimera.
5. Bo warto mieć sny w wielu językach.
Trwa ładowanie komentarzy...